Początek

Chyba nie ma nic trudniejszego niż pisanie o sobie, zwłaszcza gdy mamy świadomość, że ciągle się zmieniamy. Bo czy warto pisać o tym, co jest we mnie teraz, jeśli za chwilę mogę odkryć w sobie wiele ciekawych obszarów i je zmienić… lub zostawić w spokoju?

Kim jestem? Who is in there? To niezwykle wartościowe pytania. Niby proste, ale jak skomplikowane jest udzielenie na nie odpowiedzi. Spróbuj sam/sama. Nie będę podsłuchiwać.

Zaczyna się od inspiracji

Moje życie zawodowe od zarania dziejów jest związane z finansami. Parę lat temu zadałam sobie pytanie: jakim cudem podjęłaś w wieku 15 lat decyzję, że chcesz iść do klasy o profilu menedżerskim, skoro nie miałaś w rodzinie żadnej księgowej czy żadnego ekonomisty? Dlaczego tak młodo pomyślałaś, że chcesz taką klasę znaleźć w liceum ekonomicznym? I to w latach komuny? Serio?

Uwaga: „winny” jest serial „Capital City”, który jako pierwszy w naszej telewizji pokazał, jak funkcjonuje świat finansjery w londyńskim City. To mnie absolutnie wciągnęło… Do tego stopnia, że zamarzyłam o tym, by po elbląskim liceum ekonomicznym doświadczyć w swoim życiu podobnych historii.

Choć to właśnie dzięki ukończeniu liceum ekonomicznego doszłam do poziomu executive (dyrektorka wykonawcza) w gałęzi finansowej General Electric, to dziś, widząc dawną siebie, popukałabym się w głowę. Powiedziałabym sobie: dziewczyno, zaoszczędź sobie trudności i pójdź do ogólniaka. Po prostu będzie ci łatwiej.

Najwyraźniej jednak taka jest moja droga. Bardziej kręta niż prosta, ale wciąż rozwojowa i ciekawa. Tak wygląda całe moje życie. Pełne zwrotów akcji, ciekawych doświadczeń i poszukiwania. Do pewnego momentu nie wiedziałam jednak do końca, czego szukam. Teraz już wiem. Chyba wiem J

Nowy początek

Szukam siebie, domu, spokoju, równowagi, harmonii w dawaniu i braniu. Szukając, dowiedziałam się też, że można osiągać sukces zawodowy bez nadmiernego forsowania siebie i innych, a także dochodzić do rozwiązań biznesowych i życiowych z lekkością. Nie siłowo.

Oczywiście w przeszłości wychodziło mi i tak, i tak. Dziś nadal tak bywa. Kiedyś, gdy byłam skoncentrowana tylko na celach SMART, nie zauważałam potrzeb innych i byłam nieszczęśliwa. Teraz, dzięki poszukiwaniom i transformacjom, jestem już trochę dalej. Żyje się lepiej i mi, i ludziom wokół. Jestem wewnętrznie w innej przestrzeni. Psychoterapia, joga, ale przede wszystkim medytacje – to narzędzia, które pozwolą osiągnąć sukces i są dostępne od ręki dla każdego.

Jeśli jednak myślisz, że nie wysiedzisz w ciszy i bezruchu, bo własna głowa Cię zamęczy… Masz rację. 😉 Trzeba czasu, by dała nam spokój. Też to czułam; czasami dalej czuję. Ale nie trzeba być ani w ciszy, ani w bezruchu cały czas, żeby medytować, bo techniki medytacji są różne.

Jeśli szukasz sposobów na odnalezienie lekkości życia – zajrzyj tutaj od czasu do czasu. Będę o tym pisała. Zapraszam.

PS Wszystkim osobom, które mają dzieci, polecam, aby bacznie obserwowały, które seriale one oglądają. Nie będziecie wtedy zaskoczeni ich wyborami. Moi rodzice byli zaskoczeni moimi… i czasami chyba ciągle są.

No Comments

Leave a Reply